„Pandora Papers”. Prawnik ocenia: Shakira? Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka

Dziennikarze ujawniają przekręty finansowe polityków, biznesmenów i celebrytów, w ramach śledztwa „Pandora Papers”. W komentarzach słychać: „nie płacisz podatków w miejscu, gdzie prowadzisz biznes, to jest to złe z natury”. – To jest próba rzeźbienia za pomocą siekiery. Pod czymś takim bym się nie podpisał. Tak samo jednak ta ogromna praca, tysiące godzin dziennikarskiego śledztwa, nie powinna być zbagatelizowana. Możemy opowiadać o Shakirze, Claudii Schiffer, premierze Babiszu, państwu Blair, natomiast każda z tych spraw jest inna. Dlatego warto zadać sobie pytanie, czy ten majątek był legalnie zarobiony, a także, czy wykorzystany schemat był legalny. I dopiero, gdyby się okazało, że mówimy o czymś, co jest nielegalnym schematem podatkowym i o nielegalnie pozyskanych środkach, to wtedy należy rozważać to w kategoriach naruszenia prawa – ocenił w programie „Newsroom” Piotr Bodył Szymala, dyrektor obszaru prawnego Santander Bank Polska. – W pozostałym zakresie to jest kwestia estetyczna, a nie prawna. Możemy mówić, że coś jest nieetyczne, ale jeszcze nie jest naruszeniem prawa. Jeśli wszystko wrzucimy do jednego worka, to ci, którzy mają naprawdę ciężkie grzechy za uszami, schowają się za tą przysłowiową Shakirą – dodał.