Banki w USA bezpodstawnie otwierają depozyty klientów.

A potem okazuje się, że w 'skrzynkach nic wartośiowego tak naprawdę nie było'.
Czyli legalna kradzież na całego w USA.
Dla tych co uważają, że na świecie to samo „dobro”, a w Polsce to same „zło”.
A tu taka akcji…